Autyzm

Żyjemy w dysfunkcyjnym śnie planety, a ludzie cierpią na chorobę umysłową, która nazywa się strach. Symptomy choroby, to wszystkie te emocje, które sprawiają, że ludzie cierpią – złość, nienawiść, smutek, zawiść i zdrada. Kiedy strach jest zbyt wielki, myślący umysł zawodzi i nazywamy ten stan chorobą psychiczną. Psychotyczne zachowanie pojawia się, gdy umysł jest tak przestraszony, a rany tak bolesne, że zerwanie kontaktu ze światem zewnętrznym wydaje się lepszym wyjściem.    – Don Miguel Ruiz „Cztery umowy”

Takim właśnie zerwaniem kontaktu ze światem zewnętrznym jest autyzm, a posługując się nomenklaturą GNM – konstelacja autystyczna.

Konstelacją schizofreniczną nazywamy sytuację gdy mamy aktywne ogniska Hamera zarówno po lewej, jak i po prawej stronie mózgu.
Każda część mózgu ma swoje charakterystyczne konstelacje schizofreniczne. Rozróżniamy konstelację nowego mózgu (kory nowego mózgu i łożyska nowego mózgu), konstelację móżdżku i konstelację pnia mózgu.
Konstelacje schizofreniczne nowego mózgu mają swój biologiczny sens i odgrywają bardzo ważną rolę regulującą zachowania społeczne w grupie/stadzie. Skutkują one zwykle zmianami osobowości i objawami psychicznymi jakimi są m.in. depresja, nimfomania, myśli samobójcze, amok, agresja, zaburzenia obsesyjno-kompulsywne, histeria, autyzm, anoreksja, bulimia, nietrzymanie moczu, wrażenie bycia poza ciałem oraz towarzyszące każdemu przypadkowi zatrzymanie w rozwoju.

konstelacje

 Przykłady konstelacji schizofrenicznych kory mózgowej

W momencie, gdy młody osobnik już we wczesnych latach życia doznaje konstelacji schizofrenicznej, natychmiast zostaje zatrzymany jego rozwój osobniczy. Oznacza to, że zostaje „zamrożony” na takim poziomie rozwoju osobniczego, na jakim znajdował się w momencie uderzenia 2-go konfliktu rewirowego.
Biologiczny sens polega na tym, że taki osobnik jest „poza konkurencją” i w hierarchii gromady stoi na najniższym szczeblu. Czeka na lepsze czasy. Jednak w przypadku rozwiązania konfliktu (np. warunki zewnętrzne ulegają zmianie i konflikt zostaje rozwiązany automatycznie) w krótkim czasie potrafi „nadgonić” swoje opóźnienie!

Z autystyczną konstelacją mamy do czynienia wtedy, kiedy następujące ośrodki w korze mózgowej znajdują się w fazie CA lub Epi-kryzysie:

autyzm1

 

Powyższy układ konfliktów dotyczy osób praworęcznych.
Osoby leworęczne mimo, iż mają te same objawy na płaszczyźnie fizycznej, to jednak konflikty tworzące tą konstelację są inne (z względu na to, że u leworęcznych prawa półkula mózgu kontroluje prawą stronę ciała, a lewa lewą; u praworęcznych osób prawa półkula mózgu kontroluje lewą stronę ciała, a lewa prawą):

autyzm2

 

Inaczej też wygląda kolejność uderzania konfliktów:

autyzm_mezcz_praworeczny

 

u mężczyzn praworęcznych
uderzy najpierw konflikt złość o rewir,
a następnie strach z przerażeniem.

 

 

kobieta praworeczna

 

u kobiet praworęcznych
uderzy najpierw konflikt strach z przerażeniem,
a następnie konflikt złość o rewir.

 

 

mezcz_lewor
u mężczyzn leworęcznych
uderzy najpierw konflikt strach o rewir,
a następnie konflikt nie móc ustalić swojej tożsamości.

 

 

kobieta_lewor
u kobiet leworęcznych
uderzy najpierw konflikt nie móc ustalić swojej tożsamości,
a następnie konflikt strach o rewir.

 

 

W konstelacji autystycznej osobnik znajdzie się, gdy jego rewir lub on sam jest w niebezpieczeństwie. Czuje się bezbronny i jego „zamknięcie się” jest odpowiedzią na ten problem. Będzie spokojny i cicho przyczajony. Każde dodatkowo użyte słowo może go zdradzić: „Jeżeli pisnę choć słówko, coś złego się stanie”. W rezultacie tego, osobnik sam wycofuje się i stroni od społeczeństwa.

Przez aktywny konflikt ośrodka sterowania krtani, następuje dysfunkcja, z powodu której człowiek zamyka się. Zapomina słów; komunikacja jest trudna, a to zmniejsza chęć do kontaktu z innymi, ponieważ utrudniona komunikacja jest potwierdzeniem, że nie jest się „akceptowanym społecznie”. Jednocześnie stale sprawdza czy w okolicy wszystko jest w porządku.

Typ maniakalny: jeśli konflikt po lewej stronie mózgu jest silniej zaakcentowany autysta jest pracowicie i bez reszty, maniakalnie zajęty jedną rzeczą, typ pracoholika.
Typ depresyjny: jeśli konflikt po prawej stronie mózgu jest silniej zaakcentowany autysta depresyjnie patrzy w nicość.

Inne cechy tej konstelacji:
– Autysta jest bardzo zainteresowany porządkiem i kontrolą otoczenia, np. chętnie liczy rzeczy; to jakby sprawdzanie, czy wszystko jest ok. Każda rzecz musi mieć swoje miejsce, bałagan lub zmiana w otoczeniu powoduje niepokój.
– Z powodu ograniczonej zdolności uwagi, może źle słyszeć. Autysta patrzy przez ciebie, gdy mówisz do niego, traktuje cię jak powietrze, bo w rzeczywistości cię nie słyszy. Robi swoje i nie interesuje się resztą.
– Przy aktywnym prawostronnym konflikcie „złość o rewir” osoba ta raczej nie słyszy, dopóki nie odzyska pełnych praw w rewirze (dopóki nie przestanie się naruszać granic jej rewiru; dopóki nie ustanie ingerencja w jej rewir). Z chwilą odzyskania pełnych praw w rewirze zostałby rozwiązany konflikt „złość o rewir” i tym samym nastąpiłoby rozwiązanie konstelacji.

Na marginesie:
Społeczny odbiór terminu autyzm idzie bardziej w kierunku: „cudowne 4-letnie dziecko idealnie gra na pianinie, ale nie umie samodzielnie przejść przez ulicę”. Jest to z pewnością również autystyczna konstelacja, ale należy być ostrożnym z etykietką „autyzm”, którą przykleja się wielu ludziom, mającym zupełnie różne objawy.
Na przykład typ „Rain Mana”, oprócz konstelacji autystycznej ma także konstelację pnia mózgu i móżdżku, dlatego więc posiada dodatkowo inne cechy niż osoba mająca tylko konstelację autystyczną.
Dokładność diagnostyczna jaką jest np. tomografia komputerowa mózgu, w przypadku konstelacji jest niezbędna.

Same szczepionki nie powodują autyzmu. Autyzm jest sensowną ochroną – chowasz się przed złym  wrogiem… którym, oczywiście, w teorii, może być lekarz z dużą strzykawką.

Od momentu diagnozy dzieci autystyczne są ciągle w centrum uwagi rodziców, lekarzy i terapeutów – a przecież ich biologiczna potrzebą jest bycie „niezauważalnym” – może należy im to umożliwić. Nie molestować ich ciągle zwrotami typu „popatrz na mnie”, „popatrz mi w oczy”, „spróbuj zrobić to czy tamto…”, „spróbuj powiedzieć…” itp.
Dzieci te zatrzymały się w rozwoju osobniczym, więc nawet w wieku 5 czy 10 lat, ich dojrzałość może być ciągle na poziomie np. rocznego dziecka. Stosując różne terapie mające stymulować ich rozwój, w rzeczywistości stosujemy „tresurę” nieadekwatną do faktycznego stanu rozwoju emocjonalnego i umysłowego dziecka.
Ciągle popełniamy ten sam błąd – chcemy COŚ ZROBIĆ żeby pomóc dziecku, gdy tymczasem w przypadku konstelacji autystycznej jakieś sensowne i adekwatne do sytuacji umożliwienie dziecku „pozostania w ukryciu” czy zmiana otoczenia na bardziej „bezpieczne” być może przyniosłoby lepsze efekty.
„Pacjent z dwoma konfliktami w obydwu półkulach ma zastój rozwojowy i w określonej sytuacji, która powiązana jest z tym konfliktem, czyni pozornie bezsensowne ruchy, które tylko wtedy możemy zrozumieć, jeżeli znane są nam obydwa DHS.”

Więcej o konstelacji autystycznej można dowiedzieć się z wykładu Roberto Barnai ►„Biologiczne podłoże autyzmu”.

Mamy też bardzo ciekawą relację z węgierskiego forum GNM (w tłumaczeniu Anny Bartuszek) dotyczącą przypadku konstelacji autystycznej u dorosłego mężczyzny:

Zdarzyło się to latem. Szłam na nocny dyżur (w szpitalu) i koledzy przyjęli mnie ze słowami, że jest nowy pacjent. 50-letni mężczyzna, który jeszcze trzy dni temu był normalnie pracującym robotnikiem. Żona, która go przywiozła opowiadała, że trzy dni wcześniej transportowali byki (ładowali je do wagonu ciężarowego pociągu). Nieszczęśliwie ubódł go przerażony, rozwścieczony byk. Mężczyzna zemdlał. Podbiegli do niego inni, chcąc pomóc. Nie uszkodził się fizycznie, nie miał nawet zadrapania. Natomiast oniemiał. Spojrzenie utkwił w jeden punkt i nie zdawał sobie sprawy z otaczającego go świata (konstelacja autystyczna?).

Opiekowano się nim w domu. Lekarz pierwszego kontaktu nie wiedział co z nim począć i polecił wysłać go do nas. Ale żona płakała, nie chciała. Tak „przepychali się” dwa dni. Trzeciego dnia zaczął mieć intensywne halucynacje. Stale obserwował sufit, przestraszony rzucając bezładnie spojrzeniem – jak gdyby widział tam coś, czego reszta nie widziała. Tych, którzy się do niego zbliżali atakował. W końcu przywieźli go do nas. 
Kiedy pierwszy raz go zobaczyłem, rozpostarł się przede mną następujący obraz: leżał na łóżku, nogi wzniósł do nieba (jak gdyby kopał, albo jechał rowerem), miał silne halucynacje, patrzył z przerażeniem na sufit i co od razu zwróciło moją uwagę: PRAWĄ PIĘŚĆ WCISNĄŁ DO UST, JAKBY CHCIAŁ COŚ STAMTĄD WYJĄĆ!

Specjalny program śluzówki krtani lub mięśni krtani – myślałam. W sposób widoczny nie był sobą, a jednak intuicyjnie czuł lub próbował pokazać, w którym miejscu jest problem. Tak długo wpychał sobie dłoń w usta, aż  dostał mdłości. Ja nie mogłam się doczekać aż  kolega skończy swoją pracę w pokoju gdzie znajdował się pacjent. Zdecydowałam, że powiem mu o tym konflikcie. Wieczorem o wpół do 12 weszłam tam.

Pacjent leżał i nogami bez przerwy kopał w kierunku sufitu, następnie wierzgnął nogą w kierunku, z którego się zbliżałam, nie przerywając patrzenia w sufit. Bardzo cicho zaczęłam do niego mówić, że wiem co mu się stało, że chcę mu pomóc ponieważ widzę, że cierpi. Po kilku minutach opuścił nogi na łóżko i wyjął rękę z ust. (!!!)

Wzrok skierował na mnie i tak we mnie wbił spojrzenie, że myślałam, że chce mnie nim przebić! Około 10 minut opowiadałam mu jakich objawów może się spodziewać, że prawdopodobnie wystąpią  duszności podczas napadowego kaszlu i żeby dał znać, jeśli odczuje, że coś takiego się zbliża. Nie spuszczałam z niego oczu i w pewnym momencie zaczęły mu płynąć łzy. Po tym wiedziałam już, że mnie zrozumiał.

Noc przespał spokojnie, nawet się nie ruszając.

Nie widziałam go dwa dni ponieważ miałam urlop, trzeciego dnia rano spełniły się moje „proroctwa Nowej Medycyny”. Kolega, którego wprowadziłam w temat, powiedział, że jestem czarownicą. Nasz pacjent prawie się udusił. Dostał wszelkiego rodzaju środki przeciwkaszlowe, tlen – faktycznie myśleli, że się dusi. Ledwo odzyskał oddech.

Niepokoiłam się i ja, ale kalkulując czas, nie byłam aż tak zdenerwowana. Był z nim kontakt i podejrzewałam, że to wszystko nie będzie długo trwało. Następnie przyszedł atak kaszlu i niemy od sześciu dni człowiek PRZEMÓWIŁ!

Z trudnością, zachrypniętym, słabym głosem, ale przemówił! Nie był owładnięty halucynacjami, był całkiem świadomy i całkiem normalny!

Dla mnie bardzo interesujące było to, że ktoś, kto był poza świadomością, w ciągu chwili zaczął mówić i stawał się całkowicie normalny. Po kilku dniach wypuściliśmy go do domu. Nie powiedział mi nic, prawdopodobnie nie pamiętał już tego, kto wyciągnął go z tego piekła, z konstelacji zamknięcia się w sobie. To tyle!

Tragiczny wypadek kolejowy jaki wydarzył się ostatnio, prawdopodobnie spowodował konstelację autystyczną u dyżurnego ruchu. Media donoszą, że dyżurny ruchu jest w szoku i praktycznie nie ma z nim kontaktu.  ► Dyżurny na obserwacji psychiatrycznej. „Zupełnie wyłączona świadomość”: „Pełnomocnik Andrzeja N. mec. Witold Pospiech powiedział dziennikarzom, że stan jego klienta jest tak zły, że nie ma z nim żadnego kontaktu. Zupełnie wyłączona świadomość. Ruchy spowolnione. Nie mógł podpisać mi pełnomocnictwa, wymagało to ogromnego wysiłku. Jest zupełnie bezwolny – opisywał adwokat”.

Autyzm pojawia się znacznie częściej niż dotąd sądziliśmy. Trudno jest znaleźć kogoś, kto nigdy nie miał konstelacji autystycznej. Taka konstelacja może pojawić się nagle i równie szybko minąć. Możemy przejawiać autystyczne zachowanie przechodząc przez straszną sytuację życiową, która całkowicie nas zamrozi na jakiś czas. Jak tylko ta wyjątkowa sytuacja się kończy, dochodzimy do siebie i funkcjonujemy jak zwykle.

Rozumiejąc biologiczne podłoże autyzmu, możemy pomóc osobom dotkniętym autyzmem rozwiązać ten brak równowagi emocjonalnej i powrócić do normalnego życia.

______________________________________________
Przygotowano na podstawie materiałów ze stron:

http://www.germanska-nowa-medycyna.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=95&Itemid=135

http://www.neue-mediz.in/index.php?option=com_content&view=article&id=59&Itemid=69

http://ujmedicina.hu/

6 odpowiedzi na „Autyzm

  1. Piotrek mówi:

    Szalenie ciekawy artykuł. Prosiłbym o więcej informacji jak należy postępować z człowiekiem cierpiącym na tego typu zaburzenia, co mówić, jakie zapewnić warunki środowiskowe. Spotkałem się z przypadkiem „mutyzmu wybiórczego” u dziecka w pierwszych latach jego obecności w przedszkolu. Objawiał się niemówieniem w czasie pobytu w przedszkolu. Dziecko zostało zdiagnozowane w poradni pedagogicznej, ale nie było poddawane żadnej terapii, miało może szczęście, że chodziło do małego prywatnego przedszkola i nie były wywierane naciski? Okres milczenia trwał 2 lata, a po tym okresie dziecko zaczęło samo z siebie rozmawiać. Ponieważ problemy takie są częste, wskazane byłoby rozwinięcie artykułu o sposoby postępowania z takim człowiekiem. Co mają robić rodzice, nauczyciele…

    Pozdrawiam !

  2. 5 Praw Natury mówi:

    Panie Piotrze, nie zajmujemy się terapią, gdyż Germańska żadnej terapii nie oferuje. W Polsce nie mamy terapeutów od Germańskiej, najbliżej jest Węgier – Roberto Barnai, który udziela konsultacji w zakresie Germańskiej oraz interpretuje TK mózgu.
    Doktor Hamer zawsze podkreśla, że konflikt najłatwiej rozwiązać biologicznie. W tym przypadku zmiana warunków oraz NIE KONFRONTOWANIE pacjenta z bodźcami, które powodują zachowania autystyczne.

  3. Galina mówi:

    bardzo ciekawy artykuł, mam 7 letnią córkę z autyzmem, artykuł bardziej pomógł mi zrozumieć podłoża, ale zupełnie nie wiem jak nie konfrontować z bodźcami, skoro ono są wszędzie

  4. Naturka mówi:

    Tutaj jest przykład, jak rodzice zneutralizowali bodziec w przypadku paraliżu kończyn u niemowlęcia.
    http://germanska.pl/index.php/terapia-w-germanskiej/relacje-wlasne/51-miesnie-prazkowane-poprzecznie/66-porazenie-motoryki-u-malego-dziecka
    A tu przykład, jak rodzice wyeliminowali bodźce w przypadku dziecka z zespołem downa.
    http://germannewmedicine.ca/documents/genetic_theory.html

  5. Anna mówi:

    Podpowiedzcie prosze jak wyeliminowac bodziec autystyczny u 5 letniego synka gdy najprawdopodobniej jest to jego mlodsza siostra, po jej urodzeniu syn zachorowal. Przed porodem lezalam 2 tygodnie w szpitalu i gdy wrocilam z coreczka syn juz nie mowil. Zaczal wariowac na punkcie zazdrosci o mnie, nie pozwalal mi karmic malej itp. Zachowywal sie tak jakby zwariowal. Bylismy z mezem przerazeni. Przez rok chodzilismy po lekarzach az w koncu padla diagnoza autyzm.

  6. 5 Praw Natury mówi:

    Medyczna diagnoza autyzmu nie zawsze pokrywa się z tym, co wg 5 Praw Natury jest zachowaniem charakterystycznym dla osoby w konstelacji autystycznej, dlatego nie należy się tym aż tak sugerować. W konstelacji autystycznej synek nie nawiązywałby żadnych kontaktów z otoczeniem, a z Pani opisu wyłania się cała gama innych zachowań – „zachowywał się tak jakby zwariował”.
    Brak mamy przez 2 tygodnie i jednocześnie pojawienie się nowego członka rodziny było dla synka najwyraźniej sytuacją, z którą nie mógł sobie poradzić. Uderzyło kilka konfliktów rewirowych naraz i zapewne wciąż uruchamiają się w różnych konstelacjach – stąd takie spektrum zachowań.

Dodaj komentarz