Bóle chroniczne

Bardzo często mam dziś do czynienia z osobami, które cierpią na schorzenia chroniczne szkieletu lub tkanek miękkich takich jak stawy i mięśnie. Choroba wydaje się trwać w nieskończoność. Osoby, które znają 5 Praw Natury często nie mogą objawów chronicznych przyporządkować do konfliktu, który przeżyli dawno temu oraz rozpoznać na jakiej zasadzie dochodzi do nawrotów objawów.

Nowa perspektywa, którą dostrzega kanadyjski lekarz – dr Alvin de Leon – znawca i praktyk Germańskiej i 5 Praw natury uzmysłowiła mi, że na schorzenia chroniczne powinniśmy patrzeć jak na drogę, którą pokonujemy, pewien proces,  który należy poznać, przeanalizować i wykonać pracę detektywistyczną, aby zlokalizować główne punkty na mapie.

W pierwszej części wpisu poruszę temat szyny / recydywy – jako przyczyny schorzeń i bólów chronicznych. Szyna, czy recydywa konfliktu to taka sytuacja, w której osoba jest konfrontowana z okolicznościami towarzyszącymi biologicznemu konfliktowi, tzw. DHS-owi. Szyna / recydywa to może być w zasadzie wszystko co przypomina nam o konflikcie. I mechanizm ten działa na bardzo subtelnym poziomie – od faktycznych okoliczności, które pojawiły się w momencie przeżycia konfliktowego (jakiś zapach, smak, widok czegoś, myśl, dźwięk, itp.), po nasze subiektywne asocjacje, często tworzone zupełnie nieświadomie (np. ktoś nazwał cię baranem, a ty będziesz mieć alergię na kołdrę z owczej wełny).

Taka stała konfrontacja z szynami / recydywami może doprowadzić do objawów, które trwają ciągle, powodując bóle chroniczne.

Posłużę się tu przykładem bólów karku. Biologiczny konflikt związany z kręgami szyjnymi dotyczy „intelektualnej utraty własnej wartości”. To może być odczucie intelektualnego obniżenia własnej wartości kiedy ktoś sprawia, że czujesz się niewystarczająco mądry, twoje decyzje postrzegane są jako błędne, sam uważasz, że popełniasz błędy, jesteś krytykowany.

Przykład: Kobieta przerywa studia ponieważ zachodzi w ciążę. Po „odchowaniu” dzieci chce wrócić na studia. Jej matka uważa, że taki powrót na studia będzie się wiązał z zaniedbaniem dzieci, krytykuje jej decyzję. U córki uruchamia się SBS kręgów szyjnych związany z odczuciem „bycia krytykowaną przez matkę”, „moje decyzje nie są dobre”.
U córki aktywowane są również szyny, które z czasem mogą zapętlić ją w tzw. błędne koło, a objawy bólu karku utrzymywać się mogą miesiącami, latami.
Teraz kiedy córka odwiedzi matkę, albo rozmawia z nią przez telefon uruchomi się szyna, która uaktywni SBS kręgów szyjnych na nowo. Widok matki, czy rozmowa z nią przypomina o pierwotnym wydarzeniu konfliktowym – skrytykowaniu decyzji o powrocie na studia.

Tak jak wspomniałam, szyny są bardzo wyrafinowane i w powyższym przykładzie mogą się one uruchamiać nawet w sytuacji gdy matki nie ma w pobliżu. Załóżmy, że dzieci omawianej w przykładzie kobiety źle się zachowują, mają jakieś problemy – wtedy ich matka może pomyśleć, że to z jej powodu, z powodu jej zaniedbania (=powrót na studia) i niepoświęcania dzieciom czasu doszło do tych problemów.
W tym momencie może nastąpić asocjacja z opinią matki (która była pierwotnym DHS-em), że kobieta zrobiła błąd wracając na studia i zostawiła dzieci bez matczynej opieki. W rezultacie taka nowa asocjacja może na nowo uruchomić SBS kręgów szyjnych, który w fazie zdrowienia będzie skutkował bólem karku.

Szyna może się tak rozszerzyć, że każde odczucie „że popełniła błąd”, i nie będzie to związane z pierwotnym DHS-em i sytuacją jaką wtedy przeżyła kobieta, uruchomi SBS kręgów szyjnych. Może się to zdarzyć w pracy, w relacjach z mężem, w sklepie –  w każdej sytuacji, kiedy kobieta odczuje, że „popełniła błąd”.

Jeśli powyższy przykład dotyczy Ciebie to najważniejsze jest znalezienie pierwotnego DHS-u oraz podjęcie pracy detektywistycznej, dzięki której namierzysz szyny.
Bardzo ważne są szyny emocjonalne, czyli subiektywne odczucia, które odczuwane są w tym momencie – w teraźniejszości, ale ich źródło tkwi w momencie przeżycia pierwotnego DHS-u.

Drugą przyczyną bólów chronicznych może być to, co myślimy i jaką atmosferę wytwarzamy wokół chorego i bolącego miejsca w ciele.
Posłużę się tu przykładem.

Jako dziecko miałeś jakiś uraz, np. kostki podczas gry w piłkę, czy kręgosłupa z powodu upadku z konia. To miejsce od lat boli i myślisz sobie, że ono „nigdy się nie zagoiło”, „jest słabe i wrażliwe”. Oczekiwałeś, że zagoi się ono w ciągu miesiąca, czy dwóch, ale tak się nie stało. Szczególnie jeśli lekarz powiedział, że wszystko zagoi się w ciągu miesiąca lub dwóch, a tak się nie stało – wtedy to jest niepokojące…

Taki niepokój o chore, niewyleczone miejsce bardzo często prowadzi do przeżycia konfliktu „utraty własnej wartości” z odczuciem, że ta część ciała, która jest chora, nie działa jak powinna, nie jest w pełni wyleczona.
W takiej sytuacji idziesz do kolejnego lekarza i najczęściej otrzymujesz informację, że najprawdopodobniej nie wszystko zagoiło się tak jak powinno, być może doszło do jakiegoś trwałego uszkodzenia….
I wtedy taka diagnoza potrafi utkwić w umyśle powodując trwałe przekonanie, że twoja kostka, czy twój kręgosłup nigdy nie wyzdrowiał od czasu wypadku.

Powyższy przykład dotyczy urazu, ale może on dotyczyć zwykłego SBS-u kostki czy kręgosłupa, podczas którego wydłużone zdrowienie powoduje twój niepokój i lęk o to chore miejsce.

W takiej sytuacji program ten zaczyna działać chronicznie, powodując, że za każdym razem kiedy pojawia się ból – jako objaw fazy zdrowienia, myślisz, że „z tą częścią ciała coś jest nie tak”, „ona znowu jest chora”. Takie przekonanie jest sygnałem dla mózgu, aby uruchamiać program od nowa, ponieważ potrzebne jest ciągłe wzmacnianie tkanki (patrz sens biologiczny tkanek sterowanych w łożysku nowego mózgu).
Za każdym razem kiedy myślisz, że masz w swoim ciele jakieś miejsce, z którym coś jest nie tak, albo jest słabe, albo cię zawiodło, albo nie działa tak jak powinno, mózg będzie inicjował proces ubytku tkanki w fazie aktywnej oraz odbudowywania jej i wzmacniania w fazie zdrowienia.

Jeśli powyższy przykład dotyczy Ciebie Drogi Czytelniku, to warto abyś zdał sobie sprawę, że Twoje ciało może się samo regenerować. Jest w Tobie inteligencja, która steruje procesem zdrowienia i której absolutnie możesz zaufać.

Autor: Monika Stawicka
Artykuł przygotowano na podstawie filmu dr Alvin de Leon „Chronic pain” zamieszczonego na profilu facebook.

Otagowany .Dodaj do zakładek permalink.

Komentarze są wyłączone.