Relacja: dr Alvin de Leon – język, przełyk, ślinianki, syndrom

Data: Wrzesień 2010
Pacjent: 49 letnia praworęczna kobieta
Subiektywne spostrzeżenia pacjentki: opuchlizna języka, ust (warg), jamy ustnej, gardła, suchość w ustach, brak śliny. Objawy rozpoczęły się od drętwienia i opuchlizny języka. 6 dni później po kolacji, bardzo mocno opuchła jej jama ustna i gardło. Wyglądało to jak nagła reakcja alergiczna. 3 dni później po zjedzeniu ryby na przyjęciu weselnym, znowu pojawiło się opuchnięcie jamy ustnej i warg. Tym razem wzięła Benadryl (lek przeciwhistaminowy), aby złagodzić objawy.
Następnego dnia podczas lunchu, znowu pojawiła się opuchlizna jamy ustnej oraz warg i pacjentka znowu pomyślała, że zjadła coś co w składzie miało rybę.
W okresach „pomiędzy opuchnięciami” pacjentka uskarżała się na drętwienie i „dziwne” uczucie na języku, cały czas miała suche ustna i brak śliny.
Obserwacja: u pacjentki zaobserwować można opuchliznę ust (warg), mówi w taki sposób, jakby jej język był opuchnięty i zdrętwiały. Na migdałkach nie ma stanu zapalnego.
Organy, na których występują objawy:
– język, nabłonek płaski górnego odcinka przełyku (2/3); listek zarodkowy – ektoderma, sterowanie z kory mózgowej
– ślinianki; listek zarodkowy – endoderma, sterowanie – pień mózgu
– cewka zbiorcza nerki (tzw. Syndrom – powodujący zatrzymanie wody w organizmie); listek zarodkowy – endoderma, sterowanie – pień mózgu
Wyjaśnienie z punktu widzenia GNM:
 drętwienie języka oraz jamy ustnej związane jest z konfliktem „ustnej rozłąki” – „nie chcieć mieć czegoś w ustach”
– nabłonek płaski górnego odcinka przełyku (2/3) – konflikt „nie chcieć przełknąć / zaakceptować kęsa” (sytuacja lub wydarzenie)
 ślinianki – konflikt „nie móc przyjąć kęsa (np. pożywienia)”
– silne obrzęki związane są z konfliktem egzystencjalnym / osamotnienia, który związany jest cewką zbiorczą nerki i zatrzymaniem wody w organizmie, zwłaszcza w organach, które są w fazie zdrowienia (w tym wypadku jama ustna oraz gardło).
Oczywiste jest, że w tym przypadku konflikty dotyczą jedzenia. Pacjentka jest w fazie zdrowienia w zawieszeniu, gdyż uruchamiane są szyny, na które jej ciało odpowiada reakcją „alergiczną”.
Należy zidentyfikować konflikt oraz szyny, tak aby umożliwić doprowadzenie do końca fazy zdrowienia.
Opis sytuacji: Po wytłumaczeniu pacjentce czego dotyczą konflikty, przypomniała sobie, że zdecydowała się zrzucić 10 funtów wagi i nie jeść słodyczy. Poprosiła też o wsparcie małżonka, tak aby łatwiej było jej przejść tą zmianę nawyków żywieniowych. Pacjentka przyznała, że niejedzenie słodyczy było dla niej bardzo trudne, cała dieta była dla niej wielkim wyrzeczeniem, gdyż miała słabość do słodyczy.
Zauważyła, że objawy ze strony języka pojawiły się w piątek po tym, jak poszła do sklepu i kupiła paczkę ciastek. Zjadła 5-6 ciastek po wyjściu ze sklepu, a potem tak się wciągnęła w jedzenie, że sama była zszokowana ile zjadła; zaczęła zastanawiać się co powie jej mąż jak się o tym dowie… Wyznała, że czuła się jak dziecko, które chciało ukryć ciasteczka tak, żeby nikt nie zauważył ile zjadła. Objawy ze strony języka zaczęły się krótko po tym jak mąż zrobił złośliwą uwagę co do ilości zjedzonych przez nią ciasteczek (jej DHS).
6 dni później po kolacji u teściów podano ciasto, już miała zjeść kawałek, gdy nagle jej mąż  powiedział „ Chyba tego nie zjesz?!” Pomimo uwagi męża – zjadła kawałek. W drodze powrotnej do domu jej jama ustna i gardło zaczęły puchnąć.
Przyszła do nas następnego dnia – poczuła się lepiej, gdy ustaliliśmy, że przerwie tak restrykcyjną dietę i spróbuje zrzucić wagę wykonując ćwiczenia fizyczne i jedząc mniejsze porcje.
Opuchlizna gardła zmniejszyła się pod koniec naszej rozmowy. Jednak 3 dni później poszła na przyjęcie urodzinowe. Pamiętając ostatni komentarz męża, była lekko podenerwowana i zaniepokojona tematem ‘co będzie jeść’ podczas imprezy. Tym razem mąż znowu skomentował przy wszystkich gdy chciała zjeść drugi kawałek chleba. Potem zjadła rybę i pojawiła się opuchlizna ust (warg), jamy ustnej – musiała zażyć Benadryl.
Pacjentka teraz dopiero zauważyła jak jej zdenerwowanie w związku z jedzeniem powiązane było z komentarzami męża (szyna).
Następnego dnia pacjentka poszła na lunch, jednak przed wyjściem z domu, mąż zwrócił jej uwagę, żeby uważała na to, co będzie jadła, gdyż będzie tam duży wybór (bufet). Po przyjściu na lunch znowu dostała „reakcji alergicznej”.
Rezultat: Pacjentka była świadoma związku komentarzy męża z programem języka, przełyku i ślinianek. Uwagi męża były szynami, które w kółko uruchamiały te programy.
Rozmawiała o tym z mężem, który zadeklarował pomoc w rozwiązaniu tego problemu, obiecał też, że nie będzie robił uwag na temat tego, co ona je. Myślał, że swoimi komentarzami pomaga jej w zrzuceniu wagi (sama prosiła go o wsparcie podczas diety).
Pacjentka poinformowała, że jak już odpuściła myśl o tym, że jej „alergia” to reakcja na konkretne potrawy, a przyjęła do wiadomości, że jest to wynik komentarzy jej męża – mogła jeść rybę i nabiał, i nie było żadnych reakcji.
Ok. 4 tygodnie później pacjentka nie miała już obrzęku ust, jamy ustnej i gardła, jednak zdarzało jej się drętwienie i mrowienie języka.
Ok. 6 tygodni później (od wystąpienia pierwszych objawów) nie występowały już żadne objawy po spożywaniu ryby czy innych dań.

** tłumaczenie na podstawie strony:http://www.germannewmedicine.ca/documents/DrAlvin%20Case%205-e.pdf  **

Otagowany , , , .Dodaj do zakładek permalink.

Dodaj komentarz