SBS naskórka

naskorek

naskorek_skora wlasciwa

 

 

 

 

 

 

 

Na zdjęciu po prawej stronie widać to, co z puntku widzenia GNM jest najważniejsze w skórze – czyli jej dwie warstwy – naskórek i skórę właściwą.

Te dwie warstwy wykształciły się z różnych listków zarodkowych, dlatego reagują na różne konflikty. Warto o tym pamiętać podczas obserwowania objawów na skórze – ustalenie czy miejsce dotknięte konfliktem należy do naskórka, czy do skóry właściwej ma bardzo ważne znaczenie.

Naskórek  jest sterowany przez sensoryczny ośrodek znajdujący się w korze mózgowej.

Reaguje na konflikt “rozłąka”, “zerwanie kontaktu”.  W przyrodzie rozłąka może nastąpić na skutek rozłączenia się z matką, ze stadem, gromadą. U człowieka rozłąka dotyczyć może rodziny, przyjaciół, ale również miejsca, wydarzenia. Są różne powody rozłąki, czasem można tęsknić za dzieckiem, starym miejscem zamieszkania, czasem można odczuwać chęć porzucenia pracy (rozłączyć się z nią), rozłączyć się z męczącym sąsiadem. Należy tu jednak odróżnić odczucia psychiczne od szoku konfliktowego (tzw. DHS), który  uruchomia tzw. SBS (Specjalny Sensowny Biologiczny Program) naskórka.

Pamiętajmy, że aby przeżyć taki szok konfliktowy związany z rozłąką, musi on być odczuty jako:
– wydarzenie nagłe, zupełnie niespodziewane
– dramatyczne
– odczute w izolacji

Rozłąka może być “chciana” lub “niechciana”, tzn. że możemy chcieć się z kimś rozłączyć, ale możemy też tego nie chcieć.
Widząc objawy na naskórku jak możemy rozpoznać czy przeżyliśmy konflikt chcianej lub niechcianej rozłąki?
Zasada jest następująca:  rozłąka niechciana dotyczy miejsc, w których czujemy się oderwani od ciała bliskiej osoby (dosłownie są to miejsca, którymi przytulamy się do bliskich, łączymy się z nimi na poziomie ciała), zatem będą to: wewnętrzna strona rąk, dekolt, piersi, brzuch, pachwiny, wewnętrzna strona ud. Natomiast rozłąka chciana to wszystkie “zewnętrzne miejsca”, które chcą się rozłączyć z kimś/czymś.

Należy też pamiętać o możliwości odczucia rozłąki lokalnie, czyli w miejscu gdzie faktycznie rozłączyliśmy się z kimś/czymś.

Ważna jest również ręczność osoby, która zareaguje SBS-em naskórka albo po prawej, albo po lewej stronie ciała (patrz ► RĘCZNOŚĆ).

Przebieg SBS-u naskórka:

Faza aktywna – na naskórku pojawiają się owrzodzenia (ubytek tkanek). Te zmiany ciężko dostrzec gołym okiem, ale można je wyczuć – naskórek jest szorstki, łuszczy się, może pękać.  Wrażliwość tego miejsca jest słaba, albo wcale jej nie ma. Medycyna akademicka ten etap określa jako: neurodermitis lub atopowe zapalenie skóry (AZS).

Faza zdrowienia – w zdrowieniu skóra staje się zaczerwieniona, obrzęknięta (wysypka), gorąca, swędzi, może sprawiać wrażenie bolesnej. Powstałe wcześniej owrzodzenia zostają wypełnione nowymi komórkami.  Objawy w fazie zdrowienia definiowane są przez medycynę akademicką jako: egzema, pokrzywka, zapalenie skóry, różyczka, alergia.

Jaki jest biologiczny sens SBS-u naskórka?

Biologiczny sens leży w fazie aktywnej i utracie wrażliwości naskórka. W momencie rozłąki skóra staje się mniej wrażliwa, a tym samym osobnikowi łatwiej jest zapomnieć matkę/dziecko/partnera itp. (stąd w fazie aktywnej możliwe są problemy z pamięcią krótkotrwałą).

Inne tzw. choroby:

Bielactwo

Tu skóra reaguje na konflikt “brutalna/wstrętna rozłąka z osobą, z którą było się bardzo silnie emocjonalnie związanym”. Rozłąka ta posiada aspekt ohydny, np. dziewczynka dowiaduje się, że jej tata zginął w wypadku motocyklowym… głowa roztrzaskana, cała masa mózgowa na szosie (relacja – Neurodermitis i Bielactwo).

W fazie aktywnej mamy do czynienia z owrzodzeniami (ubytkiem) komórek warstwy wewnętrznej naskórka (podstawnej – graniczącej ze skórą właściwą). W tej części wewnętrznej naskórka znajdują się komórki zawierające pigment, które wskutek owrzodzenia zostają zniszczone, co wiąże się z powstawaniem białych plam na naskórku.

W fazie zdrowienia białe plamy powoli znikają (począwszy od ich brzegów).

Łysienie 

Włosy są zrogowaciałym ektodermalnym nabłonkiem, także biologiczne konflikty związane z włosami będą charakteryzować się ubytkiem w fazie aktywnej, natomiast w fazie zdrowienia – uzupełnianiem.

Przykład z polskiej strony GNM: młody człowiek, po nagłej śmierci swojej ukochanej babci, która miała zwyczaj głaskać go po głowie, zareagował łysieniem plackowatym (łysienie na środku głowy w kształcie kręgu). Dopiero jak udało mu się rozwiązać swój konflikt zaczęły “kiełkować” mu nowe włosy.

 –> zobacz opracowanie nt. łuszczycy <–

23 odpowiedzi na „SBS naskórka

  1. 5 Praw Natury mówi:

    Relacja nadesłana:

    Moja znajoma z pracy podzieliła się ze mną problemem dotyczącym liszai na skórze jej córki.
    Dziewczynka miała suche liszaje dookoła ust – zarówno po prawej, jak i po lewej stronie.Liszaje były suche, płaskie, nie swędziały.
    Zapytałam ją czy w ostatnim czasie wydarzyło się coś związanego z okolicą ust, jakaś sytuacja, w której udział wzięły usta.
    Znajoma nie musiała się długo zastanawiać, bo od razu przyszło jej na myśl następujące wydarzenie:
    Parę dni wcześniej miała problemy wychowawcze z córką (7 lat), która urządzała jej “ostre pyskówki”, córka nie słuchała poleceń, nie chciała odrabiać zadań domowych, a każdą prośbę kwitowała “pyskowaniem”. Koleżanka przyznała, że to “pyskowanie” różniło się od ich dotychczasowych kłótni, gdyż były to wyjątkowo głośne, emocjonalne i bezczelne krzyki.
    Znajoma przyznała, że miała ochotę uderzyć córkę w twarz (nie zrobiła jednak tego).
    Opisane przez nią objawy w postaci suchych liszajów świadczyły o aktywności konfliktu.
    Najwyraźniej dziewczynka zareagowała programem naskórka, który dotknął miejsca bezpośrednio związanego z wydarzeniem – okolicy ust.
    Poradziłam znajomej rozmowę z córką na temat “pyskówek”. Faktycznie, tego samego dnia wyjaśniły sobie tą sprawę, znajoma powiedziała mi, że zapewniła córkę o swojej miłości matczynej i o tym, że te “pyskówki” poszły już w zapomnienie. Najwyraźniej w tym momencie u jej córki nastąpiła konfliktoliza czyli rozwiązane konfliktu.
    Dziecko weszło w fazę zdrowienia. Liszaje zaogniły się (zrobiły się czerwone, obrzęknięte, a tym samym powiększyły się), zaczęły swędzieć. Znajoma poradziła się dermatologa, który przepisał lek na zaognione miejsca. Szczęśliwie złożyło się, że leku nie było w aptece i stosowała jedynie natłuszczanie tych miejsc; objawy stopniowo się wycofywały. Jak to się mówi “samo przeszło” 🙂
    Ciekawa jestem czy w trakcie tego konfliktowego wydarzenia nie zaprogramowały się jakieś szyny i teraz każda kłótnia z matką nei będzie się kończyć reakcją naskórka w okolicy ust…

  2. 5 Praw Natury mówi:

    Relacja jest tłumaczeniem ze strony Caroline Markolin http://learninggnm.com/documents/skin_dandruff_anonymous.html

    „Pierwsza zima bez łupieżu od przeszło 25 lat”

    Od siódmej klasy miałem łupież, który uporczywie pojawiał się od czasu do czasu. Wciąż mam takie wspomnienie mojej klasy, kiedy pierwszy raz zauważyłem płatki łupieżu. Czasami nie miałem łupieżu przez parę miesięcy, a czasami – był bardzo intensywny. Przez ostatnie lata walczyłem z łupieżem za pomocą różnych dostępnych środków – bez skutku. Ok. 3 lata temu podczas seminarium GNM zapytałem Helmuta Pilhara (Austria) o mój konflikt. Wyjaśnił, że musiałem przeżyć konflikt rozłąki i wciąż trafiam na szyny, które powodują stan „zdrowienia w zawieszeniu” (zdrowienie przerywane nawrotami aktywności konfliktu).
    Łupież to faza aktywna konfliktu rozłąki.
    Przez parę lat, i nieważne jak daleko sięgałem pamięcią, nic nie przychodziło mi do głowy, jaki konflikt związany z rozłąką mógł dawać objawy łupieżu. Jednak parę tygodni temu doznałem olśnienia będąc w łazience i już wiedziałem jaki to był konflikt. W tym samym momencie zdałem sobie sprawę, że od ostatniej jesieni nie miałem łupieżu.
    Scenariusz był następujący:
    Przez cały okres szkoły podkochiwałem się w Aleksandrze, najpiękniejszej dziewczynie w szkole, jednak nigdy nie odważyłem się powiedzieć jej o tym. W 7 klasie w końcu napisałem do niej list. Jednak ona nie tylko mnie zignorowała, ale odpowiedziała w sposób bardzo jasny i rzeczowy, żebym nigdy nie pojawiał się w pobliżu niej, nigdy więcej! To zdarzenie było dla mnie tak wysoce dramatyczne, że w tej chwili pamiętam każdą sekundę tego zdarzenia, wszystkie moje myśli. Dokładnie od tamtego momentu miałem łupież.
    Po ukończeniu szkoły nie widywałem jej, ale jak tylko spotykałem znajomych ze szkoły, pierwszą myślą było pytanie „”Co słychać u Aleksandry?”. Oddawałem się wspomnieniom o niej, o tej wielkiej miłości z czasów szkolnych, szczególnie kiedy widziałem kobietę podobną do niej (np. w gazetach).
    Ostatniej jesieni we wrześniu, znalazłem w mojej skrzynce pocztowej list od Aleksandry – zaproszenie na zjazd absolwentów szkoły. Przez cały czas przed spotkaniem myślałem tylko o Aleksandrze i na pewno domyślacie się – dostałem dużego „wysypu” łupieżu. Kiedy nadszedł dzień zjazdu i wszedłem do restauracji nie mogłem jej rozpoznać. To z czym zupełnie się nie liczyłem to fakt, że ona w tej chwili ma 38 lat, przytyła, ma nieładne zęby (na dodatek źle zrobione przez dentystę) i wygląda jak kobieta, której nigdy nie uznałbym za „atrakcyjną”.
    Od tego momentu konflikt został rozwiązany, szyny – skasowane i po raz pierwszy od 25 lat nie miałem łupieżu.

    To co było w tym wszystkim najbardziej zadziwiające to to, że przez 3 lata sumiennie starałem się znaleźć wydarzenie, które spowodowało przeżycie „konfliktu rozłąki” i nie udawało mi się to. A przecież było to tak oczywiste.

  3. 5 Praw Natury mówi:

    Ciekawa sprawa. Usiłuję rozwiązać zagadkę mojej łuszczycy na skórze głowy. Wydaje mi się że odgadłam już jakiś czas temu, w jaki sposób doszło do rozwinięcia się łuszczycy u mnie, jednak nic się nie zmieniło i zmiany łuszczycowe wciąż powracają, dręcząc mnie swędzeniem i odpadaniem strupków, płatków itp. Otóż łuszczyca rozwinęła się u mnie w dzieciństwie tuż po tym, jak pielęgniarka w szkole wykryła u mnie wszy. Miałam piękne, długie włosy, a informację o wszawicy bardzo silnie przeżyłam. To był ogromny szok i dramat. Rozstanie zatem widzę zarówno w sytuacji, w której wszami się zaraziłam (było to zaraz po powrocie z kolonii, a więc rozstanie z rodzicami, którego specjalnie nie pamiętam, czyli nie zrobiło na mnie wrażenie), następnie zaś rozstanie jako pragnienie pozbycia się obrzydliwego pasożyta… i to pamiętam bardzo dokładnie. Nic więcej tu nie mogę wymyślić. Może jeszcze rozstanie jako przymusowa izolacja i nieobecność w szkole, a także okropny wstyd związany z jej powodem… Wszystko w sumie jasne… Czemu więc nadal mnie ona trapi? Zawsze (zanim dowiedziałam się o GNM) sądziłam, że łuszczyca rozwinęła się po leczeniu wszawicy ze względu na silnie toksyczne i drażniące skórę płyny do odwszawiania, które mogły aktywować naskórek głowy do nadprodukcji naskórka.

    –> odpowiedź:

    Trzeba zawsze pamiętać o szynach, które nieuświadomione przez nas wciąż włączają SBS.
    Może być to coś związanego z gabinetem higienistki/lekarskim.

  4. Agape mówi:

    Moja mama ma bielactwo – jak pomóc? czego szukać?

  5. 5 Praw Natury mówi:

    Bielactwo to konflikt brutalnej rozłąki. Opis SBS-u znajduje się powyżej.

  6. Joanna mówi:

    Witam,
    jest taka choroba Epidermolysis Bullosa. Czy ją również można wyjaśnić prawami natury? Dodam, że cierpi na nią mały chłopczyk od urodzenia – można zobaczyć tutaj:
    https://pl-pl.facebook.com/events/1446327465614706/
    Czy mozna jakoś mu pomóc?

  7. Kamil mówi:

    Witam. Jak należy interpretować zapalenie łojotokowe skóry (zaczerwienieniona, sucha, łuszcząca się skóra) twarzy w zagłębieniach skrzydełek wokół nosa?

    Dziękuję bardzo za wszelką pomoc:)

  8. Ela mówi:

    Witam.
    Od początku lutego mam krążącą wysypkę na skórze. Rozpoczęła się na kostkach, łokciach oraz lędźwiach, zniknęła i pojawiła się na prawym boku tułowia. Obecnie mam na łokciach oraz na głowie za uszami do karku (okresowo zanika, jeżeli drapię to zaogniam). Dokładnie 26.06.2015 zobaczyłam w prawym oku jak gdyby spuszczającego się pajączka. Diagnoza ciało szkliste, kolagen prawdopodobnie się wytrącił (mogę coś pomylić), jedno pewne „musi pani nauczyć się z tym żyć”. Opisane objawy są bardzo uciążliwe. Jak można temu zaradzić?Bardzo proszę o pomoc. Łączę pozdrowienia.

  9. Aldona mówi:

    Moje pytanie dotyczy zmian skórnych mojej córki, aktualnie dwa lata ma a problemy skórne zaczęły się od pierwszych tygodni życia wypryskiem niemowlęcym, potem ciemieniucha, potem zaczerwieniona podrażniona skóra z tyłu głowy na nadgarstkach i zgięciach stawowych stóp, do tej pory zostały tylko te szorstkie zgięcia stawowe stóp a szczególnie lewej stopy. Skóra jest zdecydowanie ciężka do natłuszczenia i nawilżenia (jakby nie przyjmowała emolientów) no i zauważyłam, że córka, kiedy np. chce odbić, zrobić siku, chce jeść drapie się właśnie tam. Moje pytanie, jak teoria NGM odnosi się do problemów noworodków, tzn jak można takie odgadnięte już problemy „załatwić” no i jak dotrzeć do przyczyny tych zmian skórnych.
    W dalszej rodzinie mam też dziecko z zespołem Downa, moje kolejne pytanie jest takie – czy NGM ma wytłumaczenie takich chorób genetycznych?
    Dziękuję i pozdrawiam

  10. Asia mówi:

    Kochani, to, że mamy NMG to jedna z lepszych rzeczy, która mogła się nam przytrafić – to pewne. Tu wielkie pokłony i podziękowania dla jej twórcy i propagatorów. Odnośnie problemu noworodków – uważam, że powinniśmy nie bać się spojrzeć w naturę głębiej i starać się wziąć pod uwagę fakt reinkarnacji, a w tym i tego, że silne emocje idą z nami z wcielenia do wcielenia. Ot, cała tajemnica. Chociaż pociecha z niej – na tą chwilę – żadna…

  11. Becia mówi:

    Reinkarnacja? Bzdura, a już myślałam, że coś mądrego napiszesz…

  12. Len mówi:

    Becia jesteś w błędzie i nie mieszaj ludziom w głowach jeśli nie znasz się i nie masz doświadczenia w danym temacie to się nie wypowiadaj. Personalnych wyobrażeń w niezgłębionym obszarze nie uwzględnia się w poważnej rozmowie. Widać nie masz doświadczeń, które zaprowadziłyby Cię w odkrywaniu tajemnic samego siebie dalej niż to krótkie marne wcielenie. Życzę dalszego rozwoju. Poprzednie inkarnacje mają ogromny wpływ na to co się wydarza tu i teraz.
    Pozdrawiam

  13. gea mówi:

    Podaję definicję: „Reinkarnacja (również: metempsychoza, transmigracja; łac. re+in+caro, carnis – ponowne wcielenie) – pogląd, według którego dusza (bądź świadomość) po śmierci ciała może wcielić się w nowy byt fizyczny. Np. dusza jednego człowieka może przejść w ciało nowonarodzonego dziecka lub zwierzęcia czy nawet według niektórych poglądów rośliny.”
    Myślę, że nastąpiło tu pomylenie pojęć. To, co formuje osobniki, to INFORMACJA. Informacja programuje geny. I te geny są dziedziczone.
    Kazdy osobnik jest NIEPOWTARZALNY. Nigdy przedtem takiego nie było i nie będzie. Trudno sobie wyobrazić bardziej podobne do siebie istoty jak bliżniaki syjamskie – Masza i Dasza. A jednak różniły się w reakcji na bodźce.
    Myślę, że nawet przeszczep np. ręki jednej dla drugiej wymagałby stosowania cytostatyków.
    Opowiadania z kregu cywilizacji bramińskiej są atrakcyjne, ciekawe, ale tylko tyle. Nie myślę, żeby jakiekolwiek kwanty mojej energomaterii „duchowej”musiały się stać materiałem
    do recyklingu w energomaterię konia, słonia czy biedronia. Taka moja cząstka Higsa np. , która jest niepodzielna (na obecny poziom nauki) i mogłaby być np. moimi myślami (aktywność mózgu można monitorować urzadzeniem EEG) jest moją aktywnością, niczyją inną.

  14. 5 Praw Natury mówi:

    Witam, prosimy o nie zamieszczanie informacji dotyczących teorii nie związanych z germańską. Nie chcemy tu mieszać ludziom w głowach, trzymajmy się tematu i tego co wiemy od dr Hamera.
    Oczywiście nie zabraniamy Wam studiowania innych teorii, wręcz jest to wskazane, z tym, że ta strona nie jest temu po prostu poświęcona.

  15. Majgeniusz mówi:

    Kochani!
    Mam od 30 lat problem z łupieżem prawdopodobnie candida. Szampony na łupież pomagają na dzień,dwa a potem sypie mi się z głowy i brody (mam zapuszczoną z powodu niemożności golenia się a zaczeło się to rok, dwa po ślubie z moją żoną. Pojawiają się też strupy w owłosieniu głowy i brody.
    Czy jest w tej metodzie jakieś wyjaśnienie w tej kwestii?
    Proszę o sugestie
    Dziękuję i pozdrawiam.

  16. Ulka mówi:

    Witam,czy wg 5 praw białe plamki na paznokciach(tzw kwitnięcie paznokci) należy także traktować jako bielactwo?

  17. Ulka mówi:

    Majgeniusz- miałam problem z łupieżem,przez kilka lat zmagałam się z nim bezskutecznie -poznając germańską doszłam powoli do jego przyczyn,a jak je sobie uświadomiłam,to zniknął w przeciągu 2 tygodni bez śladu.Powodem było niechciane rozstanie z mężem,który wyjechał do pracy.Mój syn okupił to także łuszczącą się skórą dłoni i wreszcie po latach po uświadomieniu sobie problemu,objaw zniknął!

  18. Majgeniusz mówi:

    Ulka, dzięki za odpowiedź. U mnie jest kilka możliwości dotycz. konfliktów rozstań w tamtym czasie ( ponad 30 lat temu) i nie wiem którego może dotyczyć, a może jest to więcej jak jedno zdarzenie. O GNM dowiedziałem się kilka tygodni temu. Bardzo mnie to zafascynowało. Zupełnie inne spojrzenie na tzw choroby. Jestem w trakcie uświadamiania sobie tamtych zdarzeń i być może natrafię na te właściwe. i w końcu pozbędę się łupieżu na zawsze.
    Ps. co do paznokci. Może się przyda. http://www.mowimyjak.pl/styl-zycia/moda-i-uroda/wszystko-czego-nie-wiesz-o-paznokciach,14_41079.html

  19. Majgeniusz mówi:

    Jeszce o paznokciach. Bielactwo dotyczy ohydnego rozstania i rozsiane jest po całej skórze a kwitnące paznokcie wydaje mi się że dotyczy młodego wieku bo też takie miałem a teraz od wielu lat nie mam. Też dotyczą naskórka to jakieś rozstanie jest bardzo możliwe kiedy jest się na początku wchodzenia w dorosłość i kilka lat dopóki się życie nie ustabilizuje. To jest moje zdanie.
    Pozdrawiam.

  20. patrycja mówi:

    Witam,
    od około pół roku mój synek ma objawy atopowego zapalenia skóry, ja również mam AZS więc myslę, że odziedziczył to po mnie, jednak swój organizm już znam, wiem co się dzieje jeśli chodzi o AZS, niestety nie wiem jak to jest u Jasia. Wycofałam z pokarmu białko mleka krowiego, bo niewskazane, skórę natłuszczam kilka razy dziennie przy oczku, bo to miejsce mnie najbardziej martwi, reszta ciała, jest ok (sucha ale bez pokrzywki, egzemy) miejsce pod oczkiem jest różowo-czerwone, swędzące,.. Zauważyłam, że po spotkaniu z ojcem Jaśkowi nasilają sie objawy, przez kolejne dwie nocki drapie się, pod oczkiem bardziej jest czerwone, mały jest nerwowy, więcej płacze, łzy podrażniają wrażliwe miejsce, mały bardziej je drapie i tak w kółko…Jaś ma 2 lata. Nigdy nie mieszkaliśmy z ojcem. Widzą się średnio 4 razy w miesiącu. Czy podświadomie mały może czuć rozłąkę z ojcem? Czy to go tak bardzo rani? nie wiem co mam o tym myśleć? ;/

  21. Ulka mówi:

    Patrycja,tak oczywiście,atop jest skutkiem rozłąki.W tym wieku nie możesz zrobić nic innego jak mówić do niego,tłumaczyć jego podświadomości całą sytuację.

  22. Weronika mówi:

    Czytam i czytam i szukam odpowiedzi co trzeba zrobic aby dojsc do fazy zdrowienia i dalej nie wiem.

  23. 5 Praw Natury mówi:

    Trzeba znaleźć moment uderzenia konfliktu, co nie jest łatwe – to w pewnym sensie praca detektywistyczna.

Dodaj komentarz