WŁOSY i głaskanie

WŁOSY I GŁASKANIE

Głaskanie po włosach, mizianie, wędrujący między włosami dotyk
działa kojąco, uspokajająco, wspierająco,
podkreśla bliskość i wspólne bycie,
daje uwagę, akceptację, zrozumienie, życzliwość,
podkreśla opiekuńczość i troskę,
niekiedy oferuje współczucie.
I wtedy, kiedy AŻ TYLE wnosi,
staje się elementem KOTWICZĄCYM relację,
np. „kiedy byłam smutna, to mama głaskała mnie po głowie / włosach, czułam się wtedy taka kochana, zadbana, zaopiekowana, a smutek odchodził”.
Oczywiście „głaskanie” może być również symboliczne, wcale nie musi wiązać się z ruchem głaskania, z tym konkretnym gestem. Głaskani możemy być, kiedy czujemy, że opiekun nami się opiekuje, jest dla nas przyjacielski, miły, wspierający, że tą opieką potrafi zabrać nam część tego, co trudne.
I teraz kiedy w relacji, w której zakotwiczone jest głaskanie, zabraknie aspektu „głaskania” albo „głaskającego zachowania” z powodu oddalenia się osoby, która głaskała albo zmiany w jej zachowaniu (nagle przestaje nas głaskać, przestaje być miła, opiekuńcza, czuła, a dostajemy od niej jedynie „po głowie” – krytykuje, osądza, nie zwraca uwagi, nie poświęca tyle czasu, odwraca się plecami, porzuca…),
to możemy to odczuć jako konflikt „ROZŁĄKA” i aktywować SBS włosów z objawem ich ubytku (WYPADANIA) w fazie aktywnej oraz w fazie zdrowienia uzupełniania wcześniejszych ubytków (co obserwujemy jako ODRASTANIE włosów, początkowo krótkie, cienkie i odstające „kłaczki”, z czasem zaczynają przypominać nasze grube i „pełnowartościowe” włosy).
I teraz dwa przykłady – u ludzi i u zwierząt
Przykład z doświadczeń młodych mężczyzn:
chłopiec czuje się zadbany przez matkę = głaskany = zaopiekowany. I teraz, kiedy wyfruwa z domu, spod opiekuńczych skrzydeł matki i wchodzi w nową relację, w której partnerka ma wymagania i oczekiwania, a młody mężczyzna ich nie spełnia, to nie ma osoby, która by go w tym trudnym momencie głaskała.
Nie ma głaskania wciąż zgadzającej się, pobłażającej, rozumiejącej i współczującej matki, a zamiast tego są … pretensje partnerki.
Taka sytuacja „rozłąki z głaskaniem” generuje objaw wypadania włosów/przedwczesnego łysienia u młodego mężczyzny.
I przykład ze świata zwierząt (reakcja włosa i naskórka):
Pod koniec roku wyjechaliśmy z mężem na kilka dni.
Kota w tym czasie zawiozłam do ciotki pod opiekę. Nie był to pierwszy raz , zwykle tam go zawożę, jak wyjeżdżamy i nigdy nie było problemów.
Tym razem jednak pobyt się PRZEDŁUŻYŁ do 2 miesięcy.
Kot wyłysiał na szyi i na głowie. Teraz sierść mu już odrasta, a w miejscach gdzie stracił sierść pojawiają się liczne strupki.
Pamiętajcie Kochani … kiedy przestaliśmy być głaskani, to nie musimy czekać, aż ktoś nas pogłaszcze.
Dobre słowo i wspierający gest głaskania sami możemy sobie dawać w trudnych dla nas sytuacjach.
W powyższym wpisie ograniczam się do konfliktu rozłąka w aspekcie GŁASKANIA.
Jeśli włosy/głowa utożsamiane są z czymś innym (np. wyglądem – rodzic dba o wygląd dziecka pielęgnując jego włosy, robiąc tzw. fryzury, chwali włosy; albo intelektem – np. „moje mądre dziecko” + kotwica: głaskanie po głowie / włosach), to trzeba to w sobie odnaleźć i zaopiekować się tą „konfliktową częścią”.

Pozdrawiam cieplutko,

Monika Stawicka

www.5prawnatury.pl

Dodaj do zakładek Link.

Komentarze są wyłączone.