Nadwaga

W czasach kiedy wizerunek i wygląd zewnętrzny stał się bardzo ważną wartością, często w mediach ukazują się informacje dotyczące nadwagi. Nadwagą jesteśmy wręcz straszeni, powinniśmy się jej bać i cały czas bacznie liczyć kilogramy i kalorie. Zachęca się nas do spożywania niskokalorycznych produktów, uprawiania sportu, prowadzenia zdrowego trybu życia, bo jak nie to… NADWAGA (nie wspominając o wszystkich możliwych rakach). Taki wizerunek nadwagi kreują media.

Tylko co jeśli odchudzamy się, a po zakończeniu diety wracamy do pierwotnej wagi (tzw. efekt jo-jo)? Dlaczego jedni jedzą wszystko, na co mają ochotę (łącznie ze słodyczami) i nie tyją, a drudzy jedzą normalnie i tyją?

Okazuje się, że w świetle odkrycia dr Hamera za nadwagę  odpowiedzialny jest program cewki zbiorczej nerki.

Cewka zbiorcza nerki wykształciła się  z najstarszego histologicznie listka zarodkowego – endodermy. Zadaniem cewki zbiorczej nerki jest resorpcja wody. W ciągu dnia przez nerki przepływa ok. 120 litrów wody, z tego organizm zatrzymuje 99%, a pozostały 1% organizm wydala. Ta liczba 120 litrów nie oznacza, że mamy w sobie tyle litrów wody, krew przecież nieustannie krąży w naczyniach krwionośnych i jamie ciała. 120 litrów oznacza, że taka ilość wody przepływa przez nerki w ciągu doby. Z tego wydalamy 1%, co oznacza, że dziennie powinniśmy wydalić ok. 1,2 litra.

nerka_normotonia

Jednak kiedy zaistnieje biologiczna potrzeba zatrzymania wody w organizmie (uderza DHS), resorpcja zwiększa się. Uruchamia się SBS cewki zbiorczej nerki a treść konfliktu dotyczybraku schronienia, miejsca, w którym czujemy się komfortowo i bezpiecznie; utrata “bezpiecznej przystani” biologicznie interpretowana jest tak jakbyśmy nagle znaleźli się sami na pustyni lub czuli się jak ryba wyrzucona na brzeg.

Tą “bezpieczną przystanią” może być partner, dla dziecka – matka. Konflikt ten opisowo nazywa się  “czucie się opuszczonym”,  “czuć się samemu jak palec”, “czuć się zaniedbanym”, “konflikt związany z egzystencją”, “konflikt uciekiniera”.

Jednak biologiczny sens jest jasny: Oaza, która daje poczucie bezpieczeństwa przestała istnieć.  Człowiek czuje się zagubiony i nie wie, gdzie ma się udać.

Prowadzi to do zwiększonej resorpcji wody. Organizm gromadzi wodę  (robi zapasy)  i w ten sposób chroni się przed wysuszeniem. Jak mówi dr Hamer: “natura nic nie wie o dzisiejszych kranach z wodą, którym praktycznie nie grozi wyschnięcie. Ten program ignoruje nasze cywilizacyjne osiągnięcia”.

nerka_sympatykotonia

 

 

 

 

 

 

 

 

Dotychczas ten stan uważany był za niewydolność nerek, które wydalają zbyt małą ilość wody. W rzeczywistości jest na odwrót., ponieważ skąpomocz wynika z nadczynności cewki zbiorczej nerki.  Podczas aktywności woda odkłada się m.in. w tkance tłuszczowej oraz łącznej i następuje stały wzrost wagi.  Ta otyłość nie ma nic wspólnego z dietą. Dr Hamer twierdzi, że nawet 90% osób z nadwagą to mogą być osoby pozostające w aktywności programu cewki zbiorczej nerki.

** materiał i grafikę przygotowano na podstawie filmu “Die 5 Biologischen Naturgesetze”  **

Otagowany , .Dodaj do zakładek permalink.

5 odpowiedzi na „Nadwaga

  1. 5 Praw Natury mówi:

    Nadesłany komentarz:
    Wytłumaczenie bardzo interesujące – biologiczna potrzeba zatrzymywania wody na skutek utraty bezpiecznej przystani. W filmie mówi się o roli matki dla poczucia bezpieczeństwa. Czy nie dlatego wzrasta liczba dzieci z nadwagą?
    Druga ważna przyczyna to utrata partnera albo inny powód odczucia bycia opuszczonym.
    Znacie polską aktorkę Annę D., która z pięknej młodej kobiety stała się matroną (po stracie ukochanego męża). Mój przypadek jest podobny, pomijając ilość kilogramów – nieważne czy 10 więcej, czy mniej – występuje podobna przemiana.

    Do 30. r. ż. nie notowałam większych wahań wagi niż 2-3 kg. Jednak, oglądając zdjęcia, na których miałam 14 lat, zauważyłam na swoich udach pierwsze oznaki cellulitu – dwa lata wcześniej moja matka poszła do pracy i być może odtąd organizm zaczął gromadzić wodę w tkance tłuszczowej, a zewnętrznie dało się zauważyć zwiększenie objętości tych partii ciała. Doprowadziło to zapewne do słabego odczucia utraty własnej wartości – nieestetyczne uda, gdy w fazie zdrowienia, na skutek błędnego koła, organizm tworzy tkankę tłuszczową (bo z punktu widzenia przetrwania “dobrze jest być grubym”). Cellulit tworzy się wówczas przy jednoczesnej aktywności wyżej opisanego konfliktu “uciekiniera” lub “poczucia osamotnienia” (Syndrom) – konflikt w fazie zdrowienia w zawieszeniu, gdyż nie dochodzi do zakończenia fazy zdrowienia. Jeśli przedstawiłam ten proces niedokładnie, to proszę o sprostowanie.

    Z kolei po 30 r. ż. stopniowo z wagi 52 kg zrobiło się 68 – jak sądzę, w związku z partnerem, i to nie na skutek dosłownej jego utraty – raczej pod wpływem odczucia osamotnienia w związku. Gdyż dla mnie kwestia duchowego i emocjonalnego porozumienia jest ważniejsza od innych aspektów wspólnego życia, a to porozumienie zaczęło szwankować, kiedy na emocje męża zaczęły wpływać osoby z zewnątrz. Najlepszy dowód, że po rozstaniu łatwo nastąpiła utrata dużej części tej nadwyżki. Niestety, nie na długo. Postępujące odczucie niemożności uzyskania zrozumienia z kolejnymi kandydatami i faktyczny brak rodziny, konflikt egzystencjalny powiązany z reakcjami ucieczkowymi, skupienie się na sprawach kariery, a potem z kolei całkowita zmiana profilu zainteresowań, sądzę, że to błędne koło – na zmianę faza aktywna z wagotoniczną – spowodowało dołożenie kilkunastu kilogramów.
    Jak teraz zatrzymać to błędne koło, jak powrócić do równowagi? Teraz, gdy poznałam mechanizm z punktu widzenia GNM, tym bardziej – ilekroć spojrzę do lustra lub na swoje ręce, pulchne od nadmiaru wody – reaguję poczuciem narastającego konfliktu “nie do rozwiązania”.

  2. 5 Praw Natury mówi:

    Dr Hamer zawsze podkreśla, że nie każde przeżycie i odczucie musi być konfliktem biologicznym (może to być np. dół psychiczny, ale nie biologiczny szok konfliktowy).

    Druga sprawa – nie u każdego, kto czuje się sam jak palec, lub straci bezpieczną przystań musi uruchomić się SBS cewki zbiorczej nerki. Utratę bezpieczeństwa można odczuć np. jako rozłąkę z osobą, np. rodzicem (wtedy zareaguje skóra), albo dosłownie “utratę” co spowoduje uruchomienie się programu w łożysku nowego mózgu (kości, tkanka łączna, mięśnie, ścięgna, jądro, jajnik itd… ) – http://gnmwroclaw.files.wordpress.com/2011/06/zrzut_003.jpg , ale równie dobrze może się nie uruchomić żaden program.
    To wszystko to jest bardzo indywidualna sprawa – to tylko i wyłącznie my reagujemy w pewien określony sposób na wydarzenia.

    Ci chudzi pewnie nie mają aktywnego SBS-u nerki, pewnie mają inny problem 😉

    Ale wracając do nadwagi.
    Nigdy nie należałam do osób chudych, ale zawsze miałam kobiece kształty, z których byłam zadowolona. Waga zawsze była w normie. Mając 29 lat, po urodzeniu pierwszego dziecka mój mąż nagle zachorował (na pewno przeżyłam wtedy sporo SBS-ów). Po długotrwałym leczeniu (wtedy jeszcze nie znaliśmy GNM) stracił też pracę. Ja nie pracowałam w tym czasie, siedziałam z malutkim dzieckiem w domu. Chorobę męża bardzo przeżyłam i właśnie po jego wyjściu ze szpitala zaczęłam tyć. To było 7 lat temu.
    Czytając informacje nt. cewki zbiorczej nerki zawsze myślałam, że chodzi o bycie samemu jak palec, jednak to co mówi David na filmie – UTRATA BEZPIECZNEJ PRZYSTANI – to jest dla mnie dokładny opis tego, jak się wtedy czułam. W moim przypadku chodziło o to, że choroba męża spowodowała zmianę mojego postrzegania domu/rodziny, nic nie było już pewne, przyszłość stała pod znakiem zapytania. Zawsze myślałam, że mam jakąś gwarację na szczęście, a tu się okazało, że nie ma żadnych gwarancji.
    Rok temu u męża znowu wystąpiły nawroty “choroby” i przez ten rok znowu przytyłam.
    Jem normalnie. To nie są ilości ponad normę.
    Co z tym zrobić?
    Czy da się przeprogramować mózg i wprogramować mu nowy program pt. NIE MA POTRZEBY GROMADZIĆ ZAPASÓW?
    Na pewno 🙂 Ja już nawet mam plan działania. Jak się coś uda to opiszę.

  3. 5 Praw Natury mówi:

    http://www.youtube.com/watch?list=UU5eoA3ll_mmRfRx70AtiaPQ&v=80LAKHyFCn4
    Pierwsze co to akceptacja tego co jest. Pokochanie siebie.

    Co do przeprogramowania, to jest to praca nad poczuciem bezpieczeństwa. Poczucie, że jest się duszą obleczoną w ciało i że cokolwiek się dzieje, jesteśmy bezpieczni. Umysł oczywiście zarzuci nas programami (myślami), że wcale tak nie jest… ale jak to mówi Louise Hay: to są tylko myśli, a myśli można zmieniać. Pamiętajmy, że jesteśmy programowani od chwili narodzin. Trzeba dostrzec te programy, które nam szkodzą i je obalić. Tu polecam metodę Byron Katie.

  4. 5 Praw Natury mówi:

    Kontynuując wątek w duchowym wymiarze 🙂 cytuję za Marianne Williamson:

    “Zacznij dziś zmieniać ciało poprzez myślenie, że jest ono świątynią duszy. Twoje ciało jest jak nieskończenie cenny zestaw ubrań. Nie jest tym, kim w rzeczywistości jesteś, ale może być uświęconym mieszkaniem dla twego ducha.(…)Twoje ciało nie zostało stworzone, by gościć lęki, ale by gościć miłość.”

    Nie lekceważmy potęgi swojego umysłu w przeprogramowaniu swego myślenia. Ciało nie jest oddzielone od umysłu, ale jest jego odbiciem. To, co się dzieje w ciele, odzwierciedla to, co się dzieje w umyśle. Zmieniając myślenie możemy zmienić procesy zachodzące w ciele.
    Wszystkie emocje pochodzą albo z lęku albo z miłości. Jeśli dotknęły nas emocje tzw. złe, jesteśmy pod wpływem konfliktu biologicznego, tylko my (nikt inny nie jest w stanie zrobić tego za nas) możemy zmienić te nieprzyjemne stany emocjonalne poprzez zmianę myślenia opartego o lęk, na myśli mające źródło w miłości i wynikających z niej – poczucia bezpieczeństwa i zgody na to co jest.

  5. tr45tr mówi:

    mam nawracający problem. jedząc to samo, raz chudnę, raz tyję. jako dziecko byłam otyła, ale na to mam wytłumaczenie – mama miała za duzo dzieci i nei radząc sobie, babcia mnie przygarnęła, by mama mogła sobie poradzić ze starszą i dopiero co urodzoną pociechą. schudłam gdy poszłam do szkoły średniej, potem tyłam, potem schudłam będąc na studiach. zauważyłam, że potem zawsze moje tycie zbiegało się z porzuceniem przez partnera. zapewne zaczynałam tyć gdy tylko zaczynałam czuć , że coś sie między nami zaczyna kończyć. potem w depresji gdy już byłam sama, chudłam. znów przytyłam znacznie gdy przeprowadziłam sie z rodzinnego domu do swojego. jakie było moje zdziwienie, gdy zaczełam chudnąc bez powodu, gdy jako grubas poznałam faceta, który mnie taką akceptował. chudłam wtedy bez diety 2kg na miesiąc, ale miesiąc przez rzuceniem mnie przytyłam wszystko, co schudłam będąc z nim… już wtedy czułam, że coś między nami nie gra, czułam koniec. nie wiem jak sie pozbyć tego programu…. potrafię przytyć 10kg w ciagu miesiąca, bez zmiany diety, gdy tylko zaczynam się bać, że partner mnie zostawi. zdarzało mi się także schudnąc 10kg w miesiąc, gdy już partnera nie było i strach został zastapiony przez inne odczucia. skoro partner już nie zostawił, nie było strachu, że musze przeżyć rozstanie, bo już stało się faktem

Dodaj komentarz